Francuski producent samolotów zaszokował w piątek informacją o potężnej akcji przywoławczej, która dotyczy jego najlepiej sprzedających się odrzutowców z rodziny A320. Airbus nie podał dokładnej liczby maszyn, które wymagają natychmiastowej zmiany oprogramowania, wspomniał jednak, że jest ona „znacząca”. Według źródeł branżowych, tymczasowo wycofane z użycia może zostać około 6,5 tysiąca samolotów.

Czytaj więcej

Amerykanie odwołują loty na Święto Dziękczynienia. Miał być rekord, jest złość

Agencja Reutera dotarła do oddzielnego biuletynu skierowanego do linii lotniczych. Wynikać ma z niego, że naprawa maszyn musi zostać wykonana przed kolejnym planowym lotem, co grozi tysiącami odwołanych lub opóźnionych rejsów.

Oświadczenie koncernu nadeszło tuż przed jednym z najbardziej ruchliwych weekendów podróżniczych w roku, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie obchodzą teraz bowiem Święto Dziękczynienia, na które zwyczajowo wielu z nich leci do swoich rodzinnych stron. Już i tak tegoroczne święta były utrudnione dla wielu podróżnych z uwagi na rekordowo długi paraliż amerykańskiego rządu, tzw. shutdown. Mnóstwo kontrolerów ruchu lotniczego nie przychodziło wtedy do pracy ze względu na brak wypłaty wynagrodzeń, co skutkowało drastycznymi opóźnieniami i odwołaniami lotów w USA. Wielu Amerykanów z tego powodu nie zdecydowało się zakupić biletu na samolot na Święto Dziękczynienia i planów nie zmieniło, mimo że shutdown już się zakończył.

Airbus przywołuje samoloty A320 po incydencie ze sterowaniem

Akcja serwisowa Airbusa, która tylko dokłada kolejnych zmartwień podróżnym w już i tak napiętym czasie, ma związek z niedawnym incydentem z udziałem samolotu z rodziny A320. Chodzi o lot linii JetBlue z Cancun w Meksyku do Newarku w New Jersey, który odbył się 30 października. Kilku pasażerów zostało wtedy rannych w wyniku gwałtownej utraty wysokości.

Czytaj więcej

Pokłosie zamówienia LOT-u. Airbus podwoi zatrudnienie w Polsce

Europejski producent ujawnił, że intensywne promieniowanie słoneczne może uszkodzić dane krytyczne dla funkcjonowania sterów lotu i to miało być przyczyną incydentu. „Airbus przyznaje, że zalecenia te doprowadzą do zakłóceń operacyjnych dla pasażerów i klientów” – wskazała firma w oświadczeniu.