O podatku „od biznesu mieszkaniowego” Lewica mówi od dawna. Jak tłumaczy Anna Maria Żukowska, szefowa klubu tej partii, z przygotowaniem projektu ustawy czekano na podpisanie przez prezydenta ustawy o portalu Dom, który będzie prezentował transakcyjne ceny mieszkań i domów.
– Da to możliwość wyceny nieruchomości – tłumaczy Żukowska. – Zmieniamy filozofię opodatkowania. Odchodzimy od podatku od nieruchomości na rzecz podatku od wartości – wyjaśnia. Ważny będzie metraż i rok budowy mieszkania.
Czytaj więcej
Projekt ustawy o portalu DOM trafi do parlamentu. W sejmowej komisji jest już poselski projekt otwierający dostęp do Rejestru Cen Nieruchomości.
Masz dwa mieszkania? Możesz spać spokojnie
Poselski projekt Lewicy zakłada, że podatkiem „od wartości” zostanie objęta każda nieruchomość mieszkaniowa. – Ale progresja będzie od trzeciego mieszkania – zaznacza Anna Maria Żukowska. – Pierwsza i druga nieruchomość będzie miała taki sam przelicznik jak dziś.
Posiadacze dwóch nieruchomości nie mają więc powodów do obaw. – Tu się nic nie zmienia, a w niektórych przypadkach ten podatek może być mniejszy niż dziś, jeśli są to np. duże nieruchomości w peryferyjnych, nieatrakcyjnych miejscach – mówi Żukowska.
Łukasz Michnik, rzecznik Lewicy, dodaje, że współczynnik przy wyliczaniu podatku od pierwszego i drugiego mieszkania ma być na poziomie 0,02 proc. ich wartości. – Stawki będą minimalne, a do tego dokładamy specjalną tarczę, która zablokuje podatek powyżej dzisiejszych wartości – podkreśla.
Czytaj więcej
Zastanawiamy się nad tym, ile pośrednik powinien zarabiać, a pomijamy kluczowe pytanie: kto w ogóle powinien mieć prawo nim być – mówi Marta Żółkow...
Pomocne mają być prowadzone przez starostwa ewidencje gruntów i budynków. – Te bazy danych będzie zasysać zintegrowany system informacji o nieruchomościach prowadzony przez Głównego Geodetę Kraju – tłumaczy Łukasz Michnik. To pozwoli ustalić, ile kto ma nieruchomości.
Zdarza się tak, że ktoś ma trzy mieszkania np. w Olsztynie i pięć w Gdańsku. – Olsztyn, nie wiedząc o lokalach w Gdańsku, nakładałby progresywny podatek dopiero na to trzecie mieszkanie – mówi Żukowska. – Dzięki zintegrowanemu systemowi Olsztyn będzie wiedział, że być może opodatkowane powinny być wszystkie trzy mieszkania, bo były kupione później niż te w Gdańsku. Decydować ma bowiem data zakupu.
Wyższy podatek od trzeciego mieszkania miałby objąć według szacunków 1–2 proc. właścicieli. Podatek „od wartości” wciąż ma być dochodem samorządów.
Czytaj więcej
Sprawdź sąsiada – zachęcają w mediach społecznościowych. Uwolnienie danych z Rejestru Cen Nieruchomości daje taką możliwość. Pytanie, co z konstytu...
Dziesięć lat na pozbycie się mieszkań przez flipperów
Projektowane przepisy, jak mówi Anna Maria Żukowska, mają zniechęcić biznesmenów, którzy zarabiają na flipperce, bo taką filozofię życiową sobie wymyślili. – I ten podatek od mieszkań będzie sukcesywnie wzrastać przez dziesięć lat, będzie progresywny, czyli coraz większy powyżej trzeciego mieszkania – mówi szefowa klubu Lewicy.
Posłowie chcą w ten sposób dać czas flipperom na wyzbycie się nieruchomości. – Chcemy, by oddali je rynkowi mieszkaniowemu – mówi Żukowska.
Projekt przewiduje, że samorządy będą mogły stosować preferencyjne stawki, jeśli właściciel zdecyduje się na pewne udogodnienia służące ogółowi mieszkańców. Chodzi np. o schrony w nieruchomości.
Może się jednak zdarzyć, że w jakiejś lokalizacji nie będzie żadnej sprzedaży mieszkań. Projekt zakłada, że jeśli w portalu Dom będzie mniej niż sześć transakcji w danym miejscu, to zastosowany będzie wskaźnik przeliczeniowy odtworzenia jednego metra kwadratowego nieruchomości, czyli średni koszt budowy.
Podatkiem od wartości nieruchomości mają być objęte nie tylko osoby fizyczne, ale także firmy. – Będą oczywiście podmioty zwolnione z tego podatku – zaznacza Żukowska. – To spółdzielnie, społeczne agencje najmu, społeczne inicjatywy mieszkaniowe, ale też uczelnie wyższe; opodatkowane nie będą akademiki.
Co w przypadku, gdy w jakimś czasie sprzedadzą się tylko stare, nieużytkowane np. dziesięć lat nieruchomości, których ceny transakcyjne zaniżą średnią będącą podstawą operatu?
Lewica chce wprowadzić „współczynnik korygujący”. Samorządy będą mogły ten podatek albo pomnożyć, albo go zmniejszyć.
Czytaj więcej
Rząd chce wyciągnąć z luki czynszowej aż 4 mln rodzin, oferując mieszkania z czynszem 1 – 1,2 tys. zł. – Piękne plany, gorzej może być z wykonaniem...
„To nie jest podatek katastralny”
Czy Lewica znajdzie poparcie dla swojego projektu? W poniedziałek 16 marca minister finansów i gospodarki Andrzej Domański na konferencji prasowej, podczas której prezentowano strategię mieszkaniową, zapewnił, że rząd nie pracuje ani nad podatkiem katastralnym, ani nad podatkiem od nieruchomości.
– Po pierwsze, my nie mówimy o podatku katastralnym. Taki podatek mamy wtedy, gdy istnieje kataster, czyli wycena tych konkretnych nieruchomości – tłumaczy Anna Maria Żukowska. – Tak jest na przykład w Niemczech. My nie proponujemy wycen konkretnych mieszkań, bo nie mamy takiego rejestru. Dlatego stosujemy średnią wycenę nieruchomości z danego obszaru. Nie chcemy zmuszać samorządów do robienia operatów szacunkowych, bo to zapchałoby je na wieki.
– Dziś przedstawiamy projekt poselski i zaczynamy rozmowy w parlamencie – zapowiada szefowa klubu Lewicy.
Czytaj więcej
Wyrzucenie z rynku flipperów, czyli inwestorów zarabiających na kupnie, remoncie i odsprzedaży mieszkań z zyskiem, nie sprawi, że ceny spadną. Bard...
To kolejny bat, jaki na zarabiających na mieszkaniach kręci Lewica. W kwietniu 2024 r. do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Flipperzy mieliby płacić daninę od zakupu kolejnych mieszkań w czasie pięciu lat liczonych od końca roku, w którym kupili pierwsze. Projekt przepadł w pierwszym czytaniu.