W minioną sobotę RDK przekazał wiadomość o śmierci dowódcy Denisa Kapustina, który miał zginąć w ataku drona na odcinku zaporoskim. Informację tę rozpowszechniły następnie ukraińskie media.

Informację w mediach społecznościowych, w której ukraiński wywiad przyznaje się do sfingowania śmierci Kapustina, opatrzono tytułem „Porażka rosyjskich służb specjalnych – dowódca RDK Denis Kapustin żyje, a pół miliona dol. otrzymane za jego likwidację wzmocni siły specjalne HUR”. 

Jak wyjaśnił ukraiński wywiad wojskowy, zabójstwo Denisa Kapustina, dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego, walczącego z Moskwą, zostało zlecone przez rosyjskie służby specjalne. Za głowę Kapustina wyznaczono nagrodę – pół miliona dol.

W komunikacie zaznaczono, że Denisa Kapustina za osobistego wroga uważa Władimir Putin.

Czytaj więcej

Dowódca rosyjskich ochotników z Ukrainy: Granica z Rosją długa, będzie gorąco

Zainscenizowany atak na Denisa Kapustina

W wyniku trwającej ponad miesiąc skomplikowanej operacji specjalnej Głównego Zarządu Obrony Ukrainy ustalono krąg osób w Rosji, którzy na zlecenie Władimira Putina zabiegali o zabicie Kapustina. 

Kyryło Budanow poinformował, że powstał plan przechytrzenia Rosjan, a następnie we współpracy z Kapustinem zainscenizowano atak na niego. 

Agenci ukraińskiego wywiadu zainkasowali również nagrodę wyznaczoną za zabójstwo Kapustina. – Nasza strona otrzymała odpowiednią kwotę, przeznaczoną przez rosyjskie służby specjalne na realizację tej zbrodni. Dowódca RDK przebywa obecnie na terytorium Ukrainy i przygotowuje się do dalszego wypełniania powierzonych mu zadań – poinformował dowódca Jednostki Specjalnej Timur, zaangażowanej w całą akcję.

Czytaj więcej

Przedstawiciel rosyjskich ochotników: Idziemy po władzę w Moskwie

„Panie Denisie, gratuluję powrotu do życia”

– Panie Denisie, gratuluję panu powrotu do życia. To zawsze miłe. Cieszę się, że środki otrzymane na pana likwidację mogą zostać przeznaczone na wsparcie naszej walki. Życzę nam wszystkim i panu osobiście wielu sukcesów – powiedział poważnym tonem szef Głównego Zarządu Operacji Specjalnych Ministerstwa Obrony Ukrainy, kierując swoje słowa do Denisa Kapustina, na co ten potwierdził gotowość do kontynuowania zadań bojowych na stanowisku dowódcy jednostki. 

– Moja czasowa nieobecność nie wpłynęła na jakość i powodzenie realizacji zadań bojowych. Jestem gotowy udać się w rejon realizacji i nadal dowodzić jednostką RDK – stwierdził dowódca RDK.

Dowodzony przez Denisa Kapustina Rosyjski Korpus Ochotniczy brał udział w ataku na obwód biełgorodzki Federacji Rosyjskiej