Sportowiec zasłynął na igrzyskach w Pjongczangu w 2018 roku, w czasie których zjechał na sankach z ogromną prędkością bez maski.

- Zjazd bez maski jest to całkiem niebezpieczna sprawa. Przy wywrotce, można trzeć gołą twarzą po lodzie. To ogromne ryzyko. Jej brak powoduje nasze oślepienie, a wiatr wieje nam w twarz i odbiera nam możliwość widzenia – wyjaśnił w wywiadzie udzielonym Well.pl.

Igrzyska 2026: polski oMateusz Sochowicz o saneczkarstwie 

Jako uczestnik już trzecich igrzysk olimpijskich Sochowicz opowiedział, czym – jego zdaniem – różnią się te trwające we Włoszech od imprez w Korei Południowej i w Chinach. Przyznał, że w czasie tych obecnych docenia m.in. lepszą atmosferę i pyszne jedzenie. Natomiast w tych organizowanych w Chinach dostrzegł największy rozmach.

Ponadto w wywiadzie udzielonym Well.pl Mateusz Sochowicz opowiedział, że początkowo uprawiał narciarstwo alpejskie, a swoją przygodę z saneczkarstwem rozpoczął w wieku 15 lat. Podkreślił, że w tym sporcie wyjątkowo ważny jest sprzęt.

- Saneczkarstwo to sport inżynieryjny. Nawet najlepszy pilot nie jest w stanie nadrobić straty spowodowanej gorszym sprzętem. Jesteśmy lata świetlne za na przykład Niemcami.

Czytaj więcej: 5 MINUT Z Mateuszem Sochowiczem - polskim twardzielem "saneczkowej Formuły 1"