W liście z rezygnacją, który publikuje dziennikarka Sky News czytamy, że Phillips uważa Starmera za „dobrego człowieka, który troszczy się o właściwe rzeczy”. „Jednakże widziałam, że to nie wystarczy” – dodaje odchodząca minister. 

Czytaj więcej

Tak Partia Pracy może zmusić Keira Starmera do odejścia ze stanowiska premiera

Minister odchodzi z brytyjskiego rządu i pisze do Keira Starmera: Nie mogę dalej pełnić funkcji ministra pod obecnym przywództwem

„Chęć unikania sporu sprawia, że często rezygnujemy z argumentów, a możliwości rozwoju zostają wstrzymane i odsunięte w czasie” – pisze Phillips. 

„Każdy rząd Partii Pracy za mojego życia (...) doprowadzał do postępu, który zmienił nasz kraj i świat na lepsze. Wiem, że bardzo ci zależy, ale liczą się czyny, a nie słowa” – dodaje odchodząca minister, kierując te słowa do Starmera. 

Ostatnim brytyjskim premierem, który rządził przez całą kadencję był David Cameron

Od czasu Davida Camerona, który pełnił funkcję premiera przez całą kadencję parlamentu (2010-2015) żaden premier nie rządził na Wyspach przez pięć lat. Oto lista premierów od tego czasu:

David Cameron (2015-2016) - druga kadencja lidera torysów zakończyła się wraz z przegranym referendum ws. brexitu. Cameron zrezygnował, gdy większość Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem z UE. 

Theresa May (2016-2019) - May miała doprowadzić brexit do końca, ale – wobec przedłużającego się procesu wychodzenia z UE i problemów z ostateczną wersją umowy ws. brexitu, ustąpiła ze stanowiska. 

Boris Johnson (2019-2022) - Po trzech latach musiał odejść w związku z opozycją w szeregach Partii Konserwatywnej. Odchodził w atmosferze skandalu, wśród oskarżeń m.in. o łamanie reżimu sanitarnego w czasie COVID-19. 

Liz Truss (2022) - Urzędowała sześć tygodni, odeszła po tym, jak przedstawiony przez nią program gospodarczy został negatywnie przyjęty przez rynki. 

Rishi Sunak (2022-2024) - Odszedł po druzgocącej porażce Partii Konserwatywnej w wyborach do Izby Gmin. 


„Mam wrażenie, że nie wykorzystujemy tej niepowtarzalnej okazji z należytą energią i nie mogę dalej biernie czekać, aż jakiś kryzys popchnie nas do przyspieszenia działań” – pisze o obecnym rządzie Partii Pracy Phillips. 

„Chcę, żeby rząd Partii Pracy odniósł sukces i będę – jak zawsze – dążyć do jego powodzenia (...), ale nie widzę zmian, których oczekuję zarówno ja, jak i kraj, dlatego nie mogę dalej pełnić funkcji ministra pod obecnym przywództwem”  – tłumaczy ustępująca minister. 

Phillips w 2019 roku ubiegała się o stanowisko liderki Partii Pracy. Przegrała wówczas zarówno z Keirem Starmerem, jak i z Rebeccą Ling-Bailey. W głosowaniu zdobyła 12 proc. głosów. 

To kolejna minister, która 12 maja odchodzi z rządu Starmera. Jako pierwsza do dymisji podała się minister ds. dewolucji, wiary i wspólnot Miatta Fahnbulleh, która jednocześnie wezwała premiera do rozpoczęcia procesu przekazania władzy.

Dymisji Starmera lub wyznaczenia harmonogramu odejścia ze stanowiska domaga się już ponad 81 parlamentarzystów Partii Pracy, co oznacza , że możliwe byłoby wszczęcie procedury, która miałaby doprowadzić do zmiany na czele partii rządzącej Wielką Brytanią. Wymagałoby to jednak, aby parlamentarzyści ci poparli innego kandydata na lidera, ponieważ – zgodnie ze statutem Partii Pracy – jej członkowie nie mogą po prostu wyrazić wotum nieufności wobec obecnego lidera, muszą wskazać jego potencjalnego następcę. 

1496 mandatów

Straty Partii Pracy w wyborach lokalnych z 7 maja

Wśród kandydatów do zastąpienia Starmera wymienia się ministra zdrowia Wesa Streetinga, przedstawiciela prawego skrzydła Partii Pracy. Swoich zwolenników mają też burmistrz Manchesteru Andy Burnham oraz była wicepremier Angela Rayner, którzy byliby preferowani przez bardziej lewicowych członków ugrupowania. Burnham nie jest jednak członkiem Izby Gmin, więc musiałby najpierw zdobyć mandat w wyborach uzupełniających po zwolnieniu miejsca w parlamencie przez jednego z posłów. Rayner musi natomiast do końca rozliczyć się z kwestiami podatkowymi, które zmusiły ją wcześniej do odejścia z rządu. 

Bolesna porażka Partii Pracy w wyborach z 7 maja

Wezwania do dymisji Starmera są pokłosiem bolesnej porażki w wyborach lokalnych z 7 maja. Partia Pracy straciła w nich 1 496 mandatów radnych, po raz pierwszy w historii parlamentu Walii straciła w nim większość, osiągnęła też najgorszy w historii wynik w wyborach do parlamentu Szkocji. Największe sukcesy w wyborach odniosła partia Reform UK, na czele której stoi jeden z architektów brexitu, Nigel Farage, ale poparcie zyskują też Zieloni, którzy podbierają tradycyjny elektorat laburzystom.