Wybory parlamentarne w Holandii, do których doszło po rozpadzie koalicji stojącej za rządem Dicka Schoofa, w związku z wyjściem z rządu Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa, dały nieznaczne zwycięstwo centrolewicowej partii Demokraci 66, która zdobyła tyle samo mandatów (26) co PVV. Po wyborach lider Demokratów 66 Rob Jetten mówił, że wybory w Holandii pokazały, iż można wygrać z populistami, gdy prowadzi się kampanię skupioną na pozytywnej wizji kraju.
Wybory osłabiły skrajnie prawicową PVV Wildersa – w 2023 roku osiągnęła ona spory sukces, zdobywając 37 mandatów, ale w ubiegłorocznych wyborach straciła 11 miejsc w parlamencie. Dodatkowo w styczniu w klubie parlamentarnym PVV doszło do rozłamu – opuściło go siedmioro członków, którzy sprzeciwiali się autorytarnym metodom kierowania partią przez Wildersa.
Oprócz PVV w holenderskim parlamencie zasiada jeszcze jedna skrajnie prawicowa partia – Forum na rzecz Demokracji, która zdobyła w wyborach siedem mandatów. Kierowana przez 28-letnią Lidewij de Vos partia szła do wyborów pod hasłem walki z „niekontrolowaną migracją”, ostro krytykowała też „beznadziejną UE”.
Jakie będą priorytety nowego rządu Holandii? Przyszły premier składa deklarację
I to właśnie prounijna partia Demokraci 66 sformuje nowy rząd Holandii wraz z konserwatywnymi chadekami z Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (CDA) oraz centroprawicową Partią Ludową na Rzecz Wolności i Demokracji (VVD). Łącznie partie te mają 66 mandatów w liczącym 150 miejsc parlamencie. Do większości bezwzględnej brakuje im więc 10 mandatów.
Czytaj więcej
W Holandii zakończyły się przedterminowe wybory parlamentarne do izby niższej, Tweede Kamer. Zostały zorganizowane po upadku koalicji rządzącej, do...
Nowo utworzona koalicja nie dysponuje też większością w Senacie, wyłonionym w wyborach z 2023 roku (trzy partie tworzące nową koalicję mają w Senacie 21 z 75 miejsc). Do przyjmowania ustaw realizujących politykę rządu koalicja będzie więc potrzebować wsparcia opozycji.
Na czele rządu stanie 38-letni Rob Jetten, który będzie najmłodszym premierem w historii Holandii. Jetten jest też pierwszym homoseksualistą jawnie mówiącym o swojej orientacji, który pokieruje rządem Holandii. – Chcemy zacząć zajmować się wszystkimi wielkimi kwestiami, z którymi się mierzymy. Międzynarodowe bezpieczeństwo, bezpieczeństwo wewnętrzne, zapewnienie dostępnych cenowo mieszkań, kontrola nad migracją i inwestycje w nową gospodarkę – mówił o priorytetach rządu Jetten.
Tyloma głosami w 150-osobowym parlamencie dysponować będzie nowa holenderska koalicja rządowa
Nowy rząd – według zapowiedzi Jettena – ma dokonać „niezwykłych inwestycji” w obronność oraz inwestycji „w samą Holandię”. – Chcemy zarządzać finansami ostrożnie, tak aby nie przerzucać długów na przyszłe pokolenia – zadeklarował przyszły szef rządu.
Nawiązując do tego, że rząd nie będzie miał większości w parlamencie Jetten stwierdził, że „jest przekonany, iż jeśli (rządzący) przedstawią dobre propozycje, inne partie podejmą z nimi rozmowy”.
Czy liderzy koalicyjnych partii wejdą do rządu Holandii?
Lider CDA Henri Bontebal oświadczył, że chciałby nadal pracować w parlamencie, co oznacza, że prawdopodobnie nie wejdzie do rządu. Na razie nie wiadomo, czy w skład rządu wejdzie liderka VVD Dilan Yesilgöz. Yesilgöz była już w przeszłości ministrem – w rządzie Marka Ruttego kierowała resortem obrony. Nieoficjalne doniesienia mówią, że w rządzie Jettena mogłaby objąć resort obrony.
Oficjalnie umowa koalicyjna ma zostać zaprezentowana w piątek. W najbliższym czasie nowy rząd będzie się ubiegać o wotum zaufania parlamentu.
Nowy rząd miałby zacząć działać w ciągu miesiąca. Królowi Wilhelmowi-Aleksandrowi ma zostać przedstawiony 23 lutego.